Tak naprawdę nie umarł i w najbliższym czasie konać nie będzie, ale jest mały problem....
W zasadzie to stało się coś, co przewidywałam od pewnego czasu ale karmiłam się głupią nadzieją, że jeszcze trochę...
Jeden z komputerów padł, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że na amen. Trochę czasu mi zajmie zanim teraz odzyskam zdjęcia i powgrywam kilka programów na komputer działający.
Tak więc jak zawsze wszystkie nieszczęścia na raz.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz