Szaro, buro i ponuro, czyli lato się kończy, a jesień zaczyna. Osobiście nawet lubię jesień, ale dopiero w momencie, gdy już się do niej przyzwyczaję czyli mniej więcej wtedy, gdy zaczyna mnie przerażać myśl o zimie:)
A żeby umilić sobie deszczowy dzień można wspominać wszystko co kojarzy się z latem i na początek proponuję owoce:) Bardzo wdzięczny temat do inspiracji biżuteryjnej o czym przekonałam się dzisiaj i natworzyłam o to te twory:
Winogrona białe i fioletowe.
Truskawki uszyte z resztek znalezionych w koszyczku z odpadkami materiałów.
Wisienki, tak mi się spodobały że stworzyłam sobie wersję podobną na prywatny użytek:)
Owoc bliżej nie określony, ale wygląda apetycznie:)
I ogryzek, jak najbardziej ręcznie nie robiony, ale znajduję się w moich zbiorach sklepowych i wydaje mi się naprawdę "optymistycznie nastrajający" :)
środa, 11 września 2013
poniedziałek, 2 września 2013
Hafty
Kiedyś nosiłam się z zamiarem kupna hafciarki, póki co temat przygasł, ale jak patrzę na takie sweterki to znowu marzy mi się taka maszyna:
Proste, ale jakie cudowne.
Zdjęcia pochodzą z blogu vixen-vitage.
Zdjęcia pochodzą z blogu vixen-vitage.
Kościotrup z włóczki
Witam,
Oczywiście prowadzenie bloga codziennie jest niemożliwe :)
Dziś zamiast chwalić się co ja stworzyłam, chce pokazać co inni tworzą.
Nie wiem czy akurat w tym przypadku można mówić,że to dzieło może kogoś zainspirować, ale kto wie, czemu nie:)
Jestem fanką rzeczy dziwnych, dlatego nie mogłam się oprzeć zachwytem nad tym tworem:):
Znalezione w sieci, niestety nie mogłam odszukać autora ani adresu strony z którego pochodzi to zdjęcie.
Natomiast nie mogę wyjść z podziwu, że komuś się chciało:)
Oczywiście prowadzenie bloga codziennie jest niemożliwe :)
Dziś zamiast chwalić się co ja stworzyłam, chce pokazać co inni tworzą.
Nie wiem czy akurat w tym przypadku można mówić,że to dzieło może kogoś zainspirować, ale kto wie, czemu nie:)
Jestem fanką rzeczy dziwnych, dlatego nie mogłam się oprzeć zachwytem nad tym tworem:):
Znalezione w sieci, niestety nie mogłam odszukać autora ani adresu strony z którego pochodzi to zdjęcie.
Natomiast nie mogę wyjść z podziwu, że komuś się chciało:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


